Konflikt podsycany przez Rosję

Choć od początku kwietnia po krwawej wojnie czterodniowej, w której zginęło ponad 200 osób, Armenia i Azerbejdżan zawiesiły broń i zapowiedziały pokojowe rozmowy - rozejm jest tylko fikcją. Co kilka dni na froncie ginie żołnierz. Głównym powodem walk jest obecność ormiańskich wojsk na terenie Azerbejdżanu, a ogromnym problemem - status Górskiego Karabachu.

Zobacz więcej